Blog

Zanim podejmiesz postanowienia noworoczne

Zawsze pod koniec roku, kiedy cały świat przyspiesza, jakby bał się, że przegapi jego zakończenie, lubię rozmyślać nad istotą czasu i jego postrzeganiem. Nad Przeszłością i jej znaczeniem, nad Przyszłością i tym, co niewiadome. I nad krótkim jak mgnienie oka Teraz, w którym próbujemy złapać równowagę… Za parę dni nadejdzie Nowy Rok. Większość z Was zapewne będzie świętować ten dzień na imprezach sylwestrowych, wymieniając życzenia noworoczne z bliskimi, znajomymi, a może z zupełnie obcymi. Czy w szale noworocznej zabawy zastanawialiście się kiedykolwiek, co w zasadzie świętujecie? Z czym się symbolicznie żegnacie i co witacie?

Inspiracją do przemyśleń na ten temat stała się dla mnie krótka historia, na którą trafiłam w Internecie i którą chciałabym się z Wami podzielić:

Pewnego razu młody mężczyzna tuż po nadejściu Nowego Roku postanowił zastawić wszystko za sobą. Ale już po godzinie, gdy Nowy Roczek nowy jeszcze nie zdążył porządnie zaczerpnąć powietrza, mężczyzna postanowił jednak wrócić po kilka ważnych spraw, które zostawił w minionym roku. Pobiegł więc co sił w nogach do Starego Roku. Drzwi już się co prawda zamykały, ale jeszcze zdążył..

– Jakie szczęście, że jednak wróciłem – powiedział do siebie zadowolony ze swojej decyzji. Kiedy zobaczył, ile spraw zostawił za sobą, ile cudownych chwil musi pożegnać, ile pocałunków, sukcesów, nadziei tych spełnionych, ale też tych, które spełzły na niczym, zrobiło mu się żal tego wszystkiego i postanowił jeszcze trochę zabawić w przeszłości.

– Za chwilę drzwi do Nowego Roku się zamkną bezpowrotnie  – usłyszał głos dobiegający zza jego pleców.

– Jeszcze trochę, momencik, już idę, proszę, poczekaj, jeszcze tylko jedno zdjęcie… O! i może ta mapa, ona wskazała mi drogę, już już, zobacz jak się śpieszę….

Kiedy mężczyzna podszedł do drzwi, te były już zamknięte, nie było nawet szczeliny, żeby się przecisnąć… I na zawsze został w swojej Przeszłości…*

Przyznam, że po przeczytaniu tej przypowiastki zmroziło mnie na myśl, że mogłabym mentalnie i emocjonalnie nadal tkwić w 2015. Był to co prawda rok ważnych dla mnie odkryć i dużych zmian, ale też pełen emocji i przeżyć niekoniecznie łatwych. Dlatego w silnym poczuciu, że to co minione, należy zostawić za sobą, żeby zrobić miejsce na nowe, przygotowałam dla siebie i dla Was coachingowy rytuał noworoczny. Uważam, że jego przeprowadzenie może być bardzo ważnym poprzedzeniem dla wszelkich noworocznych postanowień, które już się Wam pewnie rysują na horyzoncie. Zachęcam do zarezerwowania sobie w celu dokonania rytuału dłuższej chwili i upewnieniu się, że nikt nie będzie Was w tym czasie niepokoił. Warto wyciszyć telefon, zamknąć facebook’a i wyłączyć radio. Wszak jeśli się z kimś żegnacie lub kogoś witacie, to raczej nie sprawdzacie w tym czasie skrzynki czy powiadomień w telefonie. Tym bardziej zadbajcie o niepodzielność uwagi, kiedy na chwilę skupicie się na swoich Przeszłości i Przyszłości. Przygotujcie sobie kartki i długopis albo kolorowe flamastry i zaczynamy!

Pytania na pożegnanie Starego Roku:

  1. Pod jakim względem Stary Rok był dla Ciebie wyjątkowy?
  2. Czego nauczyłeś się o sobie w Starym Roku?
  3. Jakie trudne sprawy, emocje, urazy chcesz zostawić na zawsze w swojej przeszłości?
  4. Za co chcesz podziękować sobie i innym w mijającym roku 2015?

…oraz Rytuał na pożegnanie Starego Roku:

Podziękuj za Stary Rok, za to, że był i minął i pożegnaj go. Powiedz to na głos, napisz albo namaluj – zrób to w jakikolwiek fizyczny sposób właściwy Twojej ekspresji. Nawet jeśli ta sugestia brzmi jak jakiś ezoteryczne czary-mary, jeśli faktycznie to wykonasz, na poziomie psychologicznym odczujesz wyraźny skutek. Trik polega na tym, że ludzki mózg lubi zamknięte struktury. Dopóki koncentrujesz się na czymś i unikasz podsumowania lub domknięcia, dopóty Twój mózg przetwarza dane ciągle i wciąż aż do zawrotów głowy. Jeśli zaś mentalnie odhaczysz daną sprawę, Twój mózg mówi: „Hurra, zrobione!” i uwalnia zajęte dotąd zasoby dla nowych aktywności, choćby wspomnianych postanowień noworocznych.

Mam nadzieję, że powyższe objaśnienie było przekonujące i zapraszam do 2. części rytuału:

Pytania na powitanie Nowego Roku:

  1. Jakie doświadczenie, umiejętność lub wspomnienie ze Starego Roku stały się dla Ciebie skarbem, który może wspierać Cię w Nowym Roku?
  2. Jakie szanse, możliwości i wyzwania niesie Ci Nowy Rok?
  3. Co zawsze chciałeś zrobić, ale nie miałeś odwagi?
  4. Co jeśli przyszedł na to najwyższy czas? Co jeśli to teraz albo nigdy?

…oraz Rytuał na powitanie Nowego Roku:

Przywitaj Nowy Rok i weź w ramiona swoją Przyszłość! Ponownie zaakcentuj to jakimś działaniem – wypij toast za Nowy Rok z kimś bliskim, narysuj mandalę dobrych życzeń dla siebie, wyklej sobie tablicę marzeń na 2016.

Wierzcie lub nie, ale to magiczne ćwiczenie pomoże Wam zostawić za sobą cały zbędny bagaż. W dalszej kolejności pomoże Wam wejść w Waszą migoczącą na horyzoncie Przyszłość z większą pewnością i uważnością. Zachęcam Was do wyciśnięcia z Nowego Roku wszystkiego, co najlepsze! Szczęśliwego Nowego Roku Wam wszystkim!

*zaczerpnięte ze strony www

Obrazek pochodzi ze strony www


This Post Has 0 Comments

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!