Blog

Wypierz mózg czyli wiosenne porządki mentalne

Mózg niezmiennie pozostaje w kręgu moich zainteresowań i rozważań. Jednocześnie mam śmieszne wrażenie, że kiedy siedzę i próbuję go zhakować przy pomocy coachingu, on  i tak jest  kilka kroków przede mną i zawsze mnie przechytrzy.  Czasem jednak udaje mi się wziąć go z zaskoczenia i wówczas dochodzę do bardzo ciekawych odkryć, które zmieniają moje spojrzenie na rzeczywistość. Ty też możesz ich dokonać, operując na własnych zwojach mózgowych – zapraszam!

 

Najpierw wypierz…

Zacznijmy od prania mózgu – ta fraza w pierwszym odruchu budzi bardzo negatywne skojarzenia związane z działalnością organizacji chcących wpoić jakiejś społeczności jedynie słuszny zestaw przekonań i model działania. Tymczasem ja ostatnio doświadczyłam swoistego prania mózgu w sensie pozytywnym. A mianowicie prania z ograniczających przekonań i jednostronnej perspektywy. Zdarzyło się to na warsztacie prezentującym metodę Pracy stworzoną przez Byron Katie.  Na czym polega Praca – dowiesz się na podstawie prostego ćwiczenia.

Usiądź wygodnie, weź kilka głębokich oddechów i postaraj się przywołać z pamięci wydarzenia minionego dnia – jakie czynności wykonywałeś, z kim się spotkałeś, co się między Wami wydarzyło, jak reagowałeś i czym to skutkowało. A teraz pomyśl, że to co przeżyłeś, niekoniecznie zdarzyło się naprawdę. Dopuść myśl, że wszystkie te zdarzenia to tylko Twoja część prawdy, Twoja – niekoniecznie słuszna – interpretacja.

Szczerze mówiąc, gdy na warsztacie usłyszałam to prowokacyjnie wypowiedziane przez prowadzącą pytanie: A co jeśli to nie była prawda?, przeszedł mnie dreszcz. Dreszcz przykrego wspomnienia z dzieciństwa, kiedy czułam dojmujący lęk, że tak naprawdę świat i ludzie albo nie istnieją, albo są jakąś dziwną makietą, w którą zostałam wrzucona dla żartu lub eksperymentu. Potem, mając -naście lat, obejrzałam Matrix i uderzyło mnie, jak powszechny w świecie musi być ten mój dziecięcy lęk egzystencjalny, skoro w Hollywood nakręcili o nim jeden z kinowych hitów wszech czasów. Potem wyczytałam w internecie, że fachowo taki lęk określa się jako derealizację czyli poczucie nierealności otaczającego nas świata. Od czasu do czasu doświadczają go podobno wszyscy ludzie, a w dużym nasileniu może przybierać formy nerwicy lękowej.  Ja nie o nerwicy jednak, tylko o sposobach na zhakowanie naszego ulubionego mózgu. :) Ta osobistą dygresją chcę jedynie podkreślić uniwersalność i wspólnotę pewnych ludzkich doświadczeń. Mam też obserwacje, że w dzisiejszych zdigitalizowanych czasach takie poczucie odłączenia od świata może się nasilać.  Wzmacniają je choćby media społecznościowe, które niby mają łączyć, zbliżać, skracać dystans… Tymczasem sprawiają, że zamiast uczestniczyć w świecie, oglądamy go jedynie przez szklane okienko laptopa czy smartfonu. Nic dziwnego, że pogłębia to poczucie osamotnienia i odrealnienia.  A ponieważ moi klienci często skarżą się na samotność w doświadczaniu rzeczywistości, uznałam, że metoda Pracy Byron Katie będzie świetnym narzędziem, aby tę samotność przełamać.

…potem zakwestionuj rzeczywistość

Aby wypróbować Pracę, weź na warsztat sytuację, która budzi w Tobie żal lub złość .

Krok 1 – Ubierz tę sytuację w zdanie:  Czuję żal do  (kogo? Czego?), bo zrobił (co?).

Dla przykładu: Czuję złość na szefa, że nie docenia mojej ciężkiej pracy. lub Czuję żal do partnera, bo nie spędza ze mną czasu.

Krok 2 – W  odniesieniu do zdania, które wybrałeś, odpowiedz na poniższe pytania:

  1. Czy to jest prawda? – że szef nie docenia mojej ciężkiej pracy, że partner nie spędza ze mną czasu? (Tak czy nie? Jeśli nie, przejdź od razu do pytania nr 3)
  2. Czy możesz mieć absolutną pewność, że to jest prawda? (Tak czy nie? Bez żadnych „ale”!)
  3. Jak reagujesz i co się dzieje, gdy wierzysz, że ta myśl jest prawdziwa?
  4. Kim byłbyś bez tej myśli?

Krok 3 – Teraz czeka Cię właściwa część Pracy:

  1. Odwróć tę myśl, zaprzecz jej. Zrób to w sposób mechaniczny, bez głębszego zastanawiania się nad sensem. Dla przykładu: Szef mnie docenia. Ja nie doceniam szefa. Nawzajem się nie doceniamy. Nawzajem się doceniamy.Partner spędza ze mną czas. Ja nie spędzam czasu z partnerem. Oboje nie spędzamy ze sobą czasu… etc.
  2. Teraz zastanów się i podaj konkretne, rzeczywiste przykłady dla każdego z odwróceń. Prawdopodobnie znajdziesz przykłady sytuacji na poparcie każdej z tych myśli. Tym sposobem Twoje pierwotne przekonanie zostanie zakwestionowane albo przynajmniej równoważne z innymi, które własnie odkryłeś.
  3. I co dalej? Co zrobisz z faktem, że Twoje silne przekonanie o własnej krzywdzie i samotności właśnie runęło? Wnioski mogą okazać się zaskakujące i niewygodne dla naszego światopoglądu. Praca Byron Katie zakłada jednak przede wszystkim dążenie do prawdy,  nie trwanie w samozadowoleniu. Tylko porzucając iluzję, możemy dokonać realnej zmiany. Jak to wpływa na Twoje myśli na temat tej sytuacji, Twoje emocje, reakcje i postawę? Co od teraz będziesz robić inaczej?

…i wyjdź ze swojej głowy!

Moje wnioski z tego doświadczenia są rewolucyjne dla mojego światopoglądu i filozofii życiowej:

Po pierwsze: przywiązanie do własnej interpretacji rzeczywistości, własnego niezmiennego zestawu przekonań i opinii sprawia, że jesteśmy odłączeni od świata i czujemy się samotni. To z kolei wzmaga poczucie derealizacji i pociąga za sobą poczucie braku sensu i wpływu, tym samym uniemożliwiając zaangażowanie, wejście w interakcję ze światem i doświadczanie rzeczywistości na głębszym poziomie.

Po drugie: rzeczywistość nigdy nie jest tym, co nam się wydaje. My jednak w dużej mierze zdani na automatyzmy mózgu kłócimy się z faktami i w efekcie cierpimy.

Po trzecie – i to najważniejszy wniosek – takie poczucie derealizacji, osamotnienia, cierpienia egzystencjalnego można zwalczyć, podejmując wysiłek wyjścia z własnej głowy. Choćby przy pomocy tego prostego ćwiczenia. Co się wówczas dzieje w mózgu? Kiedy przyjmujemy cudzą perspektywę, de facto mózg doświadcza jej jak własnej i integruje ją z naszym postrzeganiem – świat staje się dzięki temu wielowymiarowy i bardziej autentyczny, zobiektywizowany. A my – znów w kontakcie z rzeczywistością, z odrobinę poskromionym ego, wyciszonym dialogiem wewnętrznym, bardziej sprawiedliwym osądem i większą wyrozumiałością dla innych uczestników eksperymentu. :)

Obrazki pochodzą ze stron www, www i www.

 


This Post Has 2 Comments

  1. Bardzo ciekawe – podobne rzeczy robi się tez w nurcie RTZ – Racjonalnej Terapii Zachowania – to było dla mnie ciekawe odkrycie, że można też zdrowo lub niezdrowo myśleć a nie tylko jeść:)
    Pozdrawiam Cię Olu zza wiosennych porządków w głowie:)

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!