Blog

Dowiedz się, kto mieszka w Twojej głowie – Seria „Emocje po Twojej stronie” | cz. 4

Wyobraź sobie, że w jednym domu żyją trzy istoty: prehistoryczny gad, stadny ssak i współczesny człowiek. Te trzy istoty walczą o wpływy, pertraktują, usiłują dominować jeden nad drugim. Ich różne potrzeby i poziomy rozwoju prowadzą do częstych konfliktów i patowych sytuacji. I nie ma między nimi porozumienia bez przemocy. :) A teraz wyobraź sobie, że tacy gad, ssak i człowiek żyją w Twojej głowie. A Ty nieświadom walk i starć, które się między nimi odbywają, posłusznie wykonujesz ich polecenia. Czyli polecenia swojego mózgu, tej szarej pofałdowanej masy.

Otóż tak z grubsza funkcjonuje nasz mózg, a dokładnie części jego budowy, obrazujące jego ewolucyjny rozwój na przestrzeni wieków. Gad reprezentuje najstarszą część mózgu (pień mózgu i śródmózgowie), i najbardziej podstawowe instynkty odpowiedzialne za przeżycie – to dlatego kiedy szef udziela nam reprymendy, mamy ochotę stawać do walki albo uciekać, gdzie pieprz rośnie; ewolucyjny mózg ssaka (czyli kora stara, hipokamp, podkora mózgowa, ciało migdałowate i podwzgórze) dąży do zachowania gatunku oraz przetrwania stada lub grupy – dba zatem o zaspokojenie potrzeb społecznych, akceptacji, docenienia oraz przynależności; zaś człowiek i jego kora nowa – to brzmi dumnie w porównaniu z tymi dwoma prymitywami 😀 – w odróżnieniu od gada i ssaka, które w swoich działaniach są zawsze tu i teraz, jest tym, który  potrafi wybiegać w przyszłość,  myśli wizjonersko, potrafi uruchomić wyobraźnię, tworzyć, filozofować, wnioskować, wierzyć i marzyć.

I tak każdy z mieszkańców naszego mózgu stara się realizować swoje potrzeby, niejako zakodowane w strukturach mózgu. Zatem gad nie pozwoli się rozwijać człowiekowi, jeśli czuje się zagrożony, a ssak wpędzi go w depresję, jeśli zaniedbane zostaną więzi społeczne. Można więc porównać mózg do szczególnej wersji oprogramowania z mnóstwem warunków, ale też wyjątków i bugów w kodzie. To prowadzi nas do kolejnej tezy Racjonalnej Terapii Zachowań:

Zdrowy mózg nie gwarantuje zdrowego myślenia.

Kora nowa jest sprawna i wydajna wówczas, gdy mózgi gadzi i ssaczy nie odbierają sygnałów o zagrożeniu życia, zdrowia lub stada. Z grubsza tyle o mózgu mówi neuropsychologia. RTZ natomiast nadaje temu ciekawą perspektywę, którą warto wykorzystać przy pracy nad własnym oprogramowaniem. Krótko rzecz ujmując, według RTZ nasz mózg, mimo że jest najważniejszym narządem naszego przetrwania, komfortu i samokontroli, jest ślepy. Ślepy w tym znaczeniu, że w większości sytuacji działa automatycznie w oparciu o wspomniane kody utrwalone w poszczególnych strukturach. Jest to zarówno nasze błogosławieństwo, jak i przekleństwo – jednocześnie sprawia, że jesteśmy skuteczni i szybcy w naszych działaniach, ale też utrudnia nam refleksję i dokonanie zmian w swoim życiu. Kolejną zaskakującą właściwością mózgu jest to, że nie zależy mu na faktach i ich obiektywnym znaczeniu. Neutralne zdarzenia, których doświadczamy, natychmiast są przetwarzane przez mózg przy użyciu filtrów wytworzonych w oparciu o nasze przekonania i postawy wynikłe z dotychczasowych doświadczeń. Mózg bazuje więc nie na faktach, ale na naszej interpretacji i opinii o nich. W ten sposób tworzy się w naszych mózgach nasza wewnętrzna rzeczywistość, zrozumiała i czytelna tylko dla nas. I – jak wielu z nas sądzi – stanowi odbicie tej zewnętrznej. Niestety tutaj się grubo mylimy, bo choć jakieś cechy wspólne te obie rzeczywistości posiadają, to ta wewnętrzna jest zazwyczaj mocno zdeformowana i subiektywna. I osadzenie w wewnętrznej rzeczywistości wyzwala w nas takie, a nie inne emocje oraz powoduje właściwe nam jako jednostkom zachowania.

Z researchu na temat mózgu wynika dla mnie jeden podstawowy wniosek: mózg to software o olbrzymich możliwościach, ale też pewnych zafiksowanych funkcjach, które stanowiąc o przetrwaniu i utrzymaniu gatunku, znacznie wpływają na charakter naszego kodu, a w efekcie sposób, w jaki funkcjonujemy. Mając już jednak ułamek wiedzy na temat jego mechanizmów możemy je wykorzystać w celu poprawy jakości naszego życia i samopoczucia. Dobry coach świadomie wykorzystuje tę wiedzę, żeby podczas sesji stworzyć warunki i atmosferę, w której zarówno mózg gadzi, ssaczy jak i ludzki poczują się komfortowo i bezpiecznie. A kiedy potrzeby wszystkich trzech zostaną uwzględnione, zaczynają ze sobą całkiem sprawnie współpracować i pozwalają nam wspiąć się na wyżyny naszych możliwości. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co w tym aspekcie proponuje RTZ, zapraszam do lektury najbliższego artykułu serii Emocje po Twojej stronie.

 

Korzystałam z teorii trzech mózgów Paula Mac Leana.

Obrazek pochodzi ze strony www.


This Post Has 0 Comments

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!