Blog

Remanent w przekonaniach – Seria „Emocje po Twojej stronie” | cz. 1

Na pewno przynajmniej raz w życiu zdarzyło Ci się być święcie o czymś przekonanym, a potem pod wpływem cudzej opinii, sugestii lub własnych doświadczeń te przekonania zmienić na diametralnie przeciwne. Dlaczego tak się stało? Czy żywiąc wcześniejsze przekonanie, nie miałeś racji? A może owo przekonanie przestało wspierać Twoją strategię w dążeniu do czegoś? Czy to oznacza, że jesteś jak przysłowiowa chorągiewka na wietrze?  A może nie wiedząc, co myśleć, testujesz różne warianty?… Niezależnie od wybranej odpowiedzi w każdym momencie życia masz prawo do testowania i zmiany przekonań, bo to one wdrukowane w Twój mózg kształtują Twoje postawy, wybory i zachowania. Co więcej – wpływają na emocje i to niestety nie zawsze z korzyścią dla Ciebie.

 

 

Proponuję przyjrzeć się zagadnieniu przekonań w oparciu o pierwszą tezę Racjonalnej Terapii Zachowań:

Sami jesteśmy twórcami swoich emocji, ponieważ emocje są wynikiem naszych przekonań. Charakter przekonań może być dla nas wzmacniający albo ograniczający.

Zanim zaczniesz szukać argumentów na odrzucenie tej tezy, wyjaśnijmy sobie znaczenie kluczowych pojęć

Powyższe zdanie na poziomie logicznym jest błędne, bo trudno się zgodzić z tym, że czujemy jakieś przekonanie. Jednocześnie działa na nas negatywnie, bo odwołując się do emocji, wzmacniamy wygłoszone przekonanie. To z kolei automatycznie prowadzi do obniżonej oceny swoich możliwości i pewności siebie. Jedyna prawdopodobna – i gorzka – satysfakcja, jaką możemy zyskać w tej sytuacji, to powiedzenie sobie Ja wiedziałem, że tak będzie!… i utwierdzenie się w negatywnym przekonaniu. Tylko po co nam to? Skąd czerpiemy przekonania, które nas ograniczają? Twierdząc, że wizyta u dentysty na pewno będzie koszmarem, generujemy obawę i lęk, a w efekcie stres. Tymczasem nowoczesna stomatologia dysponuje takimi narzędziami, że gdyby nie hałas wierteł, można by spokojnie uciąć drzemkę na fotelu. Dlatego zanim wygłosimy przekonanie, które nas zestresuje, warto przez chwilę zastanowić się czy ma ono pokrycie w rzeczywistości.

Wiemy już zatem, że przekonania mogą nas ograniczać w postawach i działaniu. Całe szczęście mogą nas też wzmacniać, wspierać i motywować. Zasadnicza różnica między tymi dwoma grupami przekonań polega na tym, że mamy tendencję do oddawania kontroli nad naszym życiem czynnikom zewnętrznym albo odwrotnie –  raczej dostrzegamy, że wiele zależy od nas samych. To, która tendencja jest dla nas typowa, najwyraźniej odzwierciedla się w naszym języku i naszych myślach w trudnych dla nas sytuacjach. A że (za Wittgensteinem) granice języka są granicami naszego poznania, nie będziemy w stanie poczuć czegoś, czego przynajmniej w myślach nie ubierzemy w słowa lub pojęcia.

Żeby to sprawdzić, wystarczy przeprowadzić krótki test:

  1. Przypomnij sobie sytuację niepowodzenia lub przykre zdarzenie. Może to być zawalony egzamin, nieudany projekt, wpadka towarzyska, albo choćby przypalone ciasto.
  2. Co wtedy pomyślałeś o tej sytuacji? Spróbuj odnaleźć najbliższe Ci przekonania w poniższej tabelce:

Jeśli któreś z przekonań wymienionych w grupie ograniczających towarzyszy Ci w trudnych sytuacjach, to wiedz, że Cię to w żaden sposób nie wspiera i nie pomaga Ci osiągnąć celu. No chyba, że celem jest uczynienie z siebie ofiary losu, o której szczęściu i dobrym samopoczuciu decyduje wszystko i wszyscy wkoło, tylko nie ona sama – wtedy sukces murowany. :) Korzyści z takiej sytuacji to utrzymywanie status quo, pozostawanie w martwym punkcie, zrzucenie odpowiedzialności na innych i poczucie, że znów mieliśmy rację. W odróżnieniu od przekonań ograniczających  zestaw wzmacniający za głównego sprawcę i egzekutora zdarzeń przyjmuje nas samych. Wyraża się to w budowaniu naszych przekonań w odniesieniu do faktów, do własnego wkładu w daną sytuację i własnych możliwości kontroli i wpływu. Jeśli chcesz potwierdzić, jaki charakter ma Twój zestaw przekonań, proponuję wziąć w podobny sposób na warsztat kilka różnych sytuacji – zarówno trudnych, jak i przyjemnych, byle stanowiły intensywne doświadczenie. 

Czy jesteś teraz w stanie powiedzieć, jakie są Twoje przekonania? Gdzie lokujesz warunki swojego powodzenia i szczęścia – w innych osobach, które mają swoje cele i dążenia niekoniecznie spójne z Twoimi? Czy we własnej sile i możliwości wolnego wyboru? Jak dane przekonanie wpływa na Twoje działania i reakcje? Co Ci umożliwia bądź utrudnia? Jaką osobą Cię to czyni? Kto korzysta na Twoim przekonaniu?…

Jeśli chcesz dokładniej przyjrzeć się swoim strategiom zarządzania emocjami przy wykorzystaniu Racjonalnej Terapii Zachowań, zapraszam do śledzenia kolejnych postów z serii Emocje po Twojej stronie. :)

Obrazek pochodzi ze strony www

 

 


This Post Has 3 Comments

  1. M pisze:

    Przekonanie, że wszystko zależy od nas samych jest ogromnie ograniczające, a przede wszystkim jest nieprawdziwe. „Mogę, jeśli tylko chcę” – to jest dopiero robienie prania sobie mózgu, nie, nie wszystko mogę, a chęciami to jest piekło wybrukowanie. Następnym krokiem takiego ultra optymistycznego (nieprawdziwego) spojrzenia na siebie jest depresja.
    Pozdrawiam
    M

  2. Aleksandra pisze:

    Dziękuję za krytyczny komentarz. Naturalnie masz prawo do swojego postrzegania takiego pdejścia. Jeśli wspiera Cię w Twoich dążeniach do celu, to fantastycznie. Chciałabym jednak zauważyć, że „Mogę jeśli tylko chcę” nie jest równoznaczne ze „wszystko mogę”. W coachingu istnieje pojęcie ekologii celu, które oznacza, że wychodząc od jakiegoś pragnienia definiujemy swoje mozliwości, zasoby i ograniczenia w dochodzeniu do tego celu. Istotne jest, aby dążąć do czegoś w jednej dziedzinie życia, nie rujnować sąsiednich, równie ważnych obszarów. Nigdy nie jest tak, że dokonuje się tego w oderwaniu od rzeczywistości. Zawsze umieszcza się to „mogę” w kontekście sytuacji, środowiska, umiejetności, wartości i tożsamości klienta. Tylko jeśli cel jest spójny z tymi obszarami to „mogę” staje się realne i osiągalne. Swoją droga – świetny temat na posta, dziękuję! :)

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!