Blog

Przewrotna natura nawyku

Zarządzanie nawykami robi ostatnio zawrotną karierę. Na półkach z literaturą psychologiczną można znaleźć masę pozycji popularno-naukowych na ten temat. Bardzo ciekawą i godną polecenia jest „Siła nawyku” autorstwa Charlesa Duhigga. Duhigg w swojej książce obnaża mechanizm powstawania i działania nawyków oraz podsuwa skuteczne sposoby ich modyfikacji. Do tego pozycja napisana jest w sposób bardzo przystępny i potoczysty, z fabularnymi wstawkami.

Książkę zrecenzowano i przytoczono w czasopismach popularno-naukowych wielokrotnie, więc ja tutaj poprzestanę i polecę zapoznanie się z jej treścią bezpośrednio. Chciałabym natomiast podzielić się wiedzą, którą z niej zaczerpnęłam, do pracy nad nawykami podczas sesji coachingowych.

Zanim przejdę do przykładów, najpierw krótko na temat działania nawyku. Posłużę się tutaj przykładem uzależnień, ponieważ wydają mi się najbardziej reprezentatywne. Osoba uzależniona wcale nie pragnie doznać upojenia alkoholowego, zarwać noc grając w gry komputerowe lub objadać się do nieprzytomności.  Zazwyczaj pragnie czegoś zupełnie innego, np. ukojenia lęku, niepokoju, zabicia nudy, zyskania kontroli lub dodania sobie śmiałości. To, czego próbuje uniknąć, stanowi dla mózgu wskazówkę do poszukiwania sposobu, aby sobie z nieprzyjemnym stanem poradzić. Jeśli dojdzie do zdarzenia, w którym ten stan został ukojony przez konkretne zachowanie, a następnie będzie ono powtarzane jako sposób radzenia sobie z trudnymi emocjami, to przerodzi się w zwyczaj. Zwyczaj ten zautomatyzuje się i zostanie wpisany w poczet naszych nawyków, których ścieżka wyryje się w naszym mózgu forever and ever. Celem takiego nawyku, który może stanowić każde możliwe zachowanie, jest doznanie czegoś przeciwnego do stanu, od którego chcemy uciec. Pijąc, grając, jedząc, doznajemy przyjemności, poczucia kontroli, podniecenia, euforii, poczucia sprawstwa etc. Jest to rodzaj nagrody dla mózgu za podjęcie działania na daną wskazówkę.

A więc składnikami nawyku są: wskazówka, zwyczaj i nagroda. Stanowią pętlę nawyku, która jest wdrukowana w nasz mózg na wieki wieków. Czy oznacza to, że nie ma dla nas ratunku? Otóż całe szczęście nie. :) Świadczą o tym choćby całe rzesze nałogowców,  którzy skutecznie porzucili swój nałóg, stosując pewną sprytną sztuczkę i oszukując mózg. Sztuczka polega na uznaniu faktu, że jedyne, na czym zależy mózgowi, to nagroda, która występuje na końcu całej pętli. Wskazówka do kultywowania zwyczaju pojawia się z kolei często niezależnie od nas.  To, co jednak możemy zmienić, to zwyczaj, a więc zachowanie, które automatycznie wyzwala się pod wpływem wskazówki. 

Jak to zrobić? Prześledźmy to na przykładzie klienta coachingu, niejakiego Zbyszka. Zbyszek ów trafia do coacha, ponieważ chce zapanować nad swoimi finansami i efektywniej zarządzać swoim czasem pracy. Na pierwszej sesji mówi o swoich trudnościach w tych dwóch sferach. Ma poczucie, że mimo usilnych postanowień związanych z oszczędzaniem i czasu i pieniędzy, obie te rzeczy przeciekają mu przez palce. Żeby zbadać, jak mógłby usprawnić swoje działania, ustalają z coachem, że Zbyszek zrobi skan swoich działań i zachowań na przestrzeni najbliższego tygodnia i będzie skrupulatnie zapisywał, co robił, ie czasu na czym spędził i ile oraz na co wydał. Na kolejną sesję Zbyszek przynosi sumiennie wypełniony dzienniczek. Nie jest jednak z siebie dumny. Stwierdza, że już po trzech dniach namierzył zachowania powtarzalne i… destrukcyjne. W ten sposób odkrył nawyki, które rządziły jego zachowaniem i oddalały go od powziętych celów i zamiarów. Nawyki, które zidentyfikował praktycznie od razu to: obsesyjne sprawdzanie poczty i konta na facebooku oraz kompulsywne zakupy gadżetów elektronicznych.  Po przeanalizowaniu tego z pomocą coacha  doszedł do wniosku, że są to zachowania, które wykorzystuje w odpowiedzi na wskazówkę. Nagrodą w pierwszym przypadku jest stymulacja, rozrywka oraz zaspokojenie potrzeby bycia w kontakcie.  W drugim, hmmm…. jeśli jesteś kobietą, chyba nie trzeba Ci tłumaczyć, co stanowi nagrodę na zakupach. Jeśli zaś jesteś mężczyzną, prawdopodobnie zakupy same w sobie nie wzbudzają w Tobie entuzjazmu, ale zakupy zabawek elektronicznych już tak. :) Znacznie trudniej od nagrody było Zbyszkowi namierzyć wskazówkę, która do takich, a nie innych zachowań doprowadza. W końcu wpadł na to, co następuje: klikanie na ikonkę facebooka wyzwala nuda, rutyna i niewystarczająca stymulacja ze strony świata rzeczywistego. Na zakupy z kolei pcha go albo ujemny bilans satysfakcji w ciągu dnia albo znów chęć uniknięcia nudy i braku wyzwań lub towarzystwa po pracy. Te zachowania z kolei sprawiają, że w pracy bywa rozkojarzony, a jego plan oszczędnościowy jest realizowany ze znacznym opóźnieniem.

Skoro już Zbyszek zdiagnozował problem, przyszedł czas na zadanie mu kilku pytań coachingowych :)

  1. Jak inaczej możesz zrealizować potrzebę bycia w kontakcie i doznawania stymulacji intelektualnej w pracy?
  2. Jak możesz sobie zapewnić dodatni bilans satysfakcji w ciągu dnia?
  3. Jakie inne działania mogą stanowić Twoją nagrodę, a jednocześnie być dla Ciebie korzystne?
  4. Kto może Cię w tym wesprzeć?
  5. Jaki będzie pierwszy krok, który wykonasz? Jaki kolejny?
  6. Jak będziesz kontrolować postępy?

Jak Zbyszek radził sobie ze zmianą nawyków, to już dłuższa historia. Ale zostawił dla Was jedno przesłanie: Zmiana nawyków nie zachodzi z dnia na dzieńŻeby dany nawyk zmienić, potrzeba świadomie i regularnie pracować nad nim przez minimum 30 dni. Nie wato również brać się za bary z kilkoma nawykami na raz. Przeprogramowanie mózgu jest na tyle dużym wysiłkiem, że nasze zasoby samokontroli mogą się wyczerpać, a nie chcemy, żeby cała praca poszła na marne. Wysiłek jednak bardzo się opłaca, bo wyobraźcie sobie pozytywny nawyk wdrukowany w Wasz mózg: odpala się sam pod wpływem wskazówki i oszczędza Wam mnóstwo energii na motywowanie, przymuszanie i szukanie wymówek. Takim korzystnym nawykiem w moim przypadku stało się uprawianie joggingu po pracy. Nie dość, że zdrowo spędzam czas, to poprawiła się moja kondycja i muskulatura, no i w alejkach zawsze spotykam jakieś sympatyczne dziewczyny. :) 

Jeśli temat Was zainteresował i chcielibyście zmierzyć się ze swoimi niekorzystnymi nawykami albo wykształcić nowe, które wspierają Was w Waszych dążeniach, zapraszam na coaching. :)

 

 

Korzystałam z książki Charlesa Duhigga „Siła nawyku”.

Obrazek pochodzi ze strony www.


This Post Has 0 Comments

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!