Blog

Jak zyskać motywację do zmiany

Skoro czytasz tego posta, to z dużym prawdopodobieństwem masz w swoim doświadczeniu przechodzenie przez zmianę. Niezależnie od tego czy to zmiana chciana, planowana i kontrolowana czy też taka, która przychodzi z zewnątrz i burzy Twoje poczucie szczęścia i bezpieczeństwa, zapewne odczuwasz mniejszy lub większy dyskomfort, niepokój i stres. To zupełnie normalne, ponieważ każda zmiana to wydarzenie stresogenne. Jak zatem wytrwać w sytuacji zmiany?

Test na stres

Na początek zachęcam do wykonania testu dotyczącego stresujących wydarzeń w życiu i związanego z tym ryzyka chorób i dolegliwości psychosomatycznych. Na test natknęłam się na portalu Psychologia.net.pl, szukając inspiracji do niniejszego posta. Lista owych wydarzeń obejmuje przypadki  typu: śmierć partnera, rozwód, utrata pracy, pobyt w wiezieniu i różne inne przykre zdarzenia. Ale  wymienia też doświadczenia, które ogólnie uznawane są za pozytywne, np. awans, podwyżka, ślub, urlop czy (sic!) Boże Narodzenie spędzone z rodziną… Mój wynik testu zaniepokoił mnie nieco, bo dowiedziałam się z niego, że istnieje wysokie ryzyko, iż stres może przyczynić się do wystąpienia u Ciebie w ciągu najbliższych 2 lat chorób lub dolegliwości o charakterze psychosomatycznym (takich jak np. choroby układu krążenia, nadciśnienie, choroba wieńcowa, bóle głowy, infekcje, czy choroby skóry). Zachęcamy Cię do poświęcenia większej uwagi Twojemu stanowi zdrowia oraz do rozważenia ewentualnej zmiany Twojego stylu życia. Tak, ja też się zmartwiłam. Dlatego uznałam, że dobrym sposobem na zniwelowanie stresu będzie skatalogowanie dobrych praktyk radzenia sobie ze zmianą i podzielenia się nimi z czytelnikami. Jeśli to miałoby pomóc choćby jednej osobie, to efekt zwielokrotni się poprzez liczbę osób, z którymi ta osoba obcuje, bo mniej zestresowana będzie na pewno łatwiejsza we współżyciu. A gdyby tak pomógł jeszcze kilku kolejnym?… Cóż, nieskromnie powiem, że zajmując się coachingiem uczestniczę w globalnej zmianie myślenia. :)

Przechodząc do rzeczy, chciałabym zaprezentować autentyczne sposoby radzenia sobie ze zmianą, które wypracowały moje klientki. Każda z nich zmagała się z innym typem zmiany.  Karolina – etatowa pani domu, postanowiła poszukać pracy marzeń. Jej zmiana miała więc charakter planowany i kontrolowany. Monika – pracoholiczka z korporacji zapragnęła równowagi między życiem zawodowym a osobistym. Jej zmiana również była zaplanowana, ale kontrowersyjna dla firmy. I Magda, która musiała przystosować się do nowej sytuacji życiowej po porzuceniu przez mężczyznę. Jej zmiana zdecydowanie nie była chciana ani oczekiwana…

Opór przed zmianą – to normalne!

Dziś prześledźmy na pozór łatwy przypadek Karoliny, która po odchowaniu dziecka postanowiła wrócić do pracy. Nie miała co prawda wielkiej presji typu niezapłacone rachunki za prąd. Miała natomiast silną wewnętrzną motywację, żeby na nowo zadbać o swój rozwój, niezależność i bycie wśród ludzi. Mogłoby się wydawać, że to sytuacja bardzo komfortowa do aktywnych poszukiwań. Na Karolinę czekało jednak sporo zagrożeń. Choc zajmowanie się domem i dbanie o rodzinę uważam za ciężką i odpowiedzialną pracę, sytuacja taka stwarza pewną strefę komfortu, nadaje życiu wyraźny rytm i tworzy nawyki inne niż u osób, które muszą godzić obowiązki zawodowe z domowymi. Zatem Karolinie trudno było przełamać choćby przyzwyczajenie przydługich poranków przed telewizorem, rozwlekania w czasie obowiązków domowych, bo przecież nigdzie mi się nie spieszy. Stało się to przeszkodą już na początkowym etapie szukania pracy, czyli przeglądania i selekcji ogłoszeń, których to czynności dodatkowo nie znosiła. Siadając przed komputerem, czuła niemoc i rozkojarzenie. Nie wiedziała, jak na przypisać swoją wiedzę i umiejętności do oczekiwań pracodawców. To poczucie podkopywało jej wiarę w siebie i odbierało mobilizację.

Wizja, zasoby i sposoby

Żeby sobie z tym poradzić, Karolina musiała znaleźć na siebie sposób. Zaczęłyśmy więc od prostej wizualizacji, w której Karolina zbudowała obraz siebie w idealnej pracy. Widząc w marzeniach siebie wykorzystującą swój potencjał, pełną zapału i decyzyjności, Karolina umocniła w sobie przekonanie, że tak chciałaby się czuć na co dzień. Żeby pomóc jej utrwalić tę wizję, zaproponowałam jej stworzenie vision board, czyli w praktyce zabawę w wyklejankę. Poprosiłam, aby z kolorowych magazynów powydzierała zdjęcia, które kojarzą jej się z sukcesem zawodowym i obrazują jej marzenia o karierze, a następnie ułożyła z tego kolaż. Wyszła z tego bardzo ciekawa praca, którą Karolina postanowiła powiesić sobie nad toaletką. Dzięki temu każdego dnia rano mogła przy porannym makijażu wpatrywać się w lepszą wersję siebie i motywować do szukania pracy. Karolina zaczęła więc swój proces zmiany od symbolicznej wizji końca, która pogłębiała jej mobilizację i chęć dążenia.

Kolejnym krokiem było określenie zasobów i kompetencji zawodowych Karoliny i zyskanie poczucia pewności siebie. Żeby ją w tym wesprzeć, zaproponowałam przyjemne ćwiczenie polegające na wypisaniu wszystkich ważnych ról życiowych. Początkowo nieśmiało Karolina wymieniła jedynie rolę żony i matki. Potem jednak przypomniała sobie, jak jeszcze podczas studiów dorabiała jako asystentka pewnego bardzo zapracowanego prezesa, który notorycznie zapominał o umówionych spotkaniach . Kolejną ważną rolą było zasiadanie w zarządzie wspólnoty mieszkańców na jej osiedlu i użeranie się z niesłownym deweloperem. Dodatkowo należała do trójki klasowej w przedszkolu swojej córki i organizowała wszelkie bale i atrrkcje dla przedszkolaków. Ponadto wśród krewnych Karolina okazała się być osobą pierwszego kontaktu, kiedy ktoś potrzebował pomocy w przeprowadzce lub zorganizowaniu komunii, wesela czy stypy. Każdej z tych ról towarzyszyły jakieś konkretne działania, za którymi stoją predyspozycje, kompetencje i wyznawane wartości. Po krótkiej analizie Karolina do swojego cv śmiało mogła wpisać, że jest osobą zorganizowaną, świetną w planowaniu i egzekwowaniu oraz odpowiedzialną. Tym samym określiła swoje zasoby i mocne strony, co ułatwiło jej selekcję ogłoszeń.

W dalszej kolejności należało opracować strategię i plan działania odnośnie tego okropnie żmudnego wyszukiwania ofert.  Zaznajomiona przeze mnie z teorią budowania nawyku stwierdziła, że musi sobie to wyszukiwanie ofert jakoś uprzyjemnić. Zapytałam ją wtedy, co sprawia jej największą przyjemność z samego rana. Odparła, że po odwiezieniu dziecka do przedszkola wraca do domu i parzy sobie pyszną kawę, która wypija przed telewizorem. Pozytywnie ją to nastraja na resztę dnia i daje poczucie luksusu.  A po chwili sama wpadła na to, że przecież taką kawę może wypijać przed komputerem, szukając pracy marzeń. Jak powiedziała, tak też zrobiła. W ciągu kilku dni miała już tyle ciekawych ogłoszeń, że szkoda jej było czasu na parzenie kawy. W weekend poprosiła więc męża, żeby ją w tym wyręczył, podczas kiedy ona z zapałem pisała i wysyłała cv. W taki oto prosty sposób Karolina powiązała nielubianą czynność z nagrodą, którą była filiżanka ulubionej kawy. A to był dopiero początek jej zmiany.

Ćwiczenia dla tych, co chcą rozpocząć lub wytrwać w procesie zmiany

1. Zaczynaj z wizją końca! – będę powtarzać za  Stevenem Covey’em . Możesz to zrobić na dwa sposoby:

  • Zrób sobie wyklejankę, na której zobaczysz siebie w wersji 2.0, już po procesie zmiany. Mózg myśli obrazami i znacznie szybciej i skuteczniej dąży do ich realizacji, jeśli ma je dokładnie zobrazowane.
  • Jeśli takie doświadczenie to za mało, wyobraź sobie, że uczestniczysz w pogrzebie. W kondukcie żałobnym idzie cała Twoja rodzina, znajomi, współpracownicy. I jak to na pogrzebie, rozmawiają o nieobszczyku, którym w tajemniczy sposób okazujesz się być Ty! Co mówią o Tobie Twoi bliscy, Twoi sąsiedzi, szef, koledzy z pracy? Próbując ich podsłuchać, wyzbądź się przekonania, że o zmarłym nie należy źle mowić. 😉 Usłysz to, co mogliby powiedzieć naprawdę. Jak Ci się podoba to, co usłyszałeś? Jak to się ma do Twojej sytuacji zmiany, Twojej determinacji i konsekwencji w realizacji tego procesu?

2. Odśwież swoje zasoby. Zrób ćwiczenie, które możesz pobrać TUTAJ.

3. Stwórz wspierające nawyki! Więcej o nawykach i jak je kształtować znajdziesz we wcześniejszym artykule Przewrotna natura nawyku

4. Last but not least – chcesz w dynamiczny i kontrolowany sposób przejść przez zmianę? Umów się ze mną na coaching! 

A w kolejnym poście prześledzimy przypadek Moniki, która pewnego dnia postanowiła wyjść z pracy po ośmiu godzinach, zamiast po czternastu.

Obrazki pochodzą ze stron www: 1, 2 i 3.

 


This Post Has 0 Comments

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!