Blog

Jak obstawiać walki psów – z serii „Emocje po Twojej stronie” | cz.6

Wyobraź sobie, że w Twojej głowie mieszkają dwa psy. Jeden jest życzliwy, przyjazny i honorowy, merda ogonem, łasi się i podskakuje na Twój widok. Drugi – wręcz przeciwnie. Złośliwy i groźny, szczerzy kły, warczy złowrogo i rzuca Ci się do gardła. I te psy walczą miedzy sobą na śmierć i życie. Stawką jest Twoja uwaga. Prędzej czy później jeden z nich wygrywa. Jesteś ciekaw który? Zawsze ten, którego karmisz. 

Jeśli zwycięzcą jest pies życzliwy, masz szansę pielęgnować w sobie to, co Cię wspiera w dążeniu do celu; co wpływa dodatnio na Twoją samoocenę i nastrój;  co urealnia Twoje możliwości i dążenia i czyni Cię sprawczym. Jeśli jednak dokarmiasz psa złośliwego – nic dziwnego, że postrzegasz siebie i świat w niekorzystnym świetle, odbierasz sam sobie wpływ na rozwój zdarzeń i popadasz w przygnębienie.

Czym wobec tego jest pokarm dla owych symbolicznych psów? Są to ni mniej ni więcej tylko słowa, którymi opisujemy nasz świat. Już Pawłow – notabene ten od psów! – dowiódł, że dla ludzi słowa są zupełnie rzeczywistym bodźcem; mogą zastępować jakikolwiek inny bodziec i wywoływać każdy (sic!) rodzaj reakcji. Zatem w słowach, które porządkują nasze myśli i które wypowiadamy, żeby wejść w interakcję z rzeczywistością, drzemie niezwykła siła, której nie należy bagatelizować! Alfabetycznie uporządkowane i sklasyfikowane w słowniku mają zupełnie neutralne znaczenie. Zacznijmy jednak używać ich w określonym kontekście. Stwarzamy wówczas związek znaczeniowy między nimi a rzeczywistością. A skoro słowa są pokarmem dla naszego umysłu, jednego z tych walczących psów, to tworzą i kształtują nasze emocje, nasze reakcje, a tym samym naszą relację ze światem. (Pamiętacie ABCD Emocji?) Tak się rodzi nasze postrzeganie, zawsze subiektywne, będące interpretacją faktów, opinią i oceną. Jeśli by więc przyjąć, że od nas zależy, jak przyporządkowujemy słowa do rzeczywistości, to oznacza, że możemy to robić mniej lub bardziej świadomie. I nie chodzi tu bynajmniej o naginanie czy koloryzowanie! Jak już wiemy z poprzednich artykułów o RTZ, mózg nie przetwarza bowiem faktów, tylko nasze opinie o nich. To one – nie zawsze zgodne ze stanem faktycznym – są paliwem dla naszego umysłu. Dlatego tak istotne jest, w jaki sposób myślimy o rzeczywistości. Im bardziej nasze opinie będą zobiektywizowane, racjonalne i kreowane z życzliwością do siebie i  świata, tym większą szansę mamy, by prowadzić bardziej świadome życie z uznaniem i wykorzystaniem swojego wpływu na rzeczywistość.

 Żeby to zobrazować, zamieszczam przykładowe zestawienie* retoryki psa złośliwego i psa życzliwego.

 

Co dostrzegasz po zapoznaniu się z tym, co mają do powiedzenia oba psy?

  • Którego z nich dokarmiasz, hołubisz i hodujesz na swojego obrońcę?
  • Którego chętniej obstawiasz?
  • Co Twój pies chroni i o co walczy?
  • Jakie potrzeby zaspokaja?
  • Jeśli jeszcze tego nie robisz, to jak inaczej możesz myśleć od dzisiaj o sprawach dla Ciebie ważnych, żeby pielęgnować psa życzliwego?

 

Obrazek pochodzi ze strony www.

*Tabelka powstała na bazie inspiracji po warsztacie o RTZ autorstwa Tomasza Drożdża.

 


This Post Has 0 Comments

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!