Blog

Emocje relatywnie prawdziwe – Seria „Emocje po Twojej stronie” | cz. 2

Choć ludziom już 2 tysiące lat temu zaświtało, że Nie fakty powodują nasze zdenerwowanie, lecz raczej nasza opinia o nich (Epiktet), bardzo ciężko jest przyjąć, zwłaszcza będąc we władaniu silnych emocji, że otaczający nas świat i ludzie nie są po to, żeby nam robić na złość, rzucać kłody pod nogi czy sprawiać przykrość. Niemniej jednak jest tak jak wieki temu zauważył Epiktet, a podchwycił na użytek Racjonalnej Terapii Zachowań Maxie C. Maultsby: to nie fakty nas denerwują, martwią lub cieszą. To my sami się denerwujemy, martwimy, cieszymy poprzez nasze przekonania o faktach. Tymczasem rzeczywistość jest neutralna emocjonalnie.

Zobrazowaniem tego stwierdzenia niech będzie nasz narodowy zwyczaj uzależniania swojego samopoczucia od pogody. Dwaj bracia: Marek – pracownik biurowy i Darek – rolnik rozmawiają przez telefon. Obaj właśnie obejrzeli prognozę pogody, w której pojawiła się zapowiedź silnych opadów w piątek po południu.

  • Marek: Słyszałeś, znowu zapowiadają ulewy!… I to własnie w piątek, kiedy biorę urlop. Ja to zawsze mam takiego pecha – jak mam wolne, to leje. Mogę zapomnieć o wypadzie na rower, niech to szlag….
  • Darek: Hmm, wiesz stary, ja tam się akurat cieszę. Nie padało do 2 tygodni, moje uprawy wysychają z każdą godziną. Jak tak dalej pójdzie, to nic nie zarobię w tym roku.
  • Marek: Niby tak, ale mój urlop już i tak diabli wzięli….

 I jakie wnioski z powyższej scenki? Skrajnie rożne reakcje na tę samą neutralną sytuację (bo kto jest winny faktowi opadów atmosferycznych?….) pokazują, jak wiele zależy od naszego postrzegania danego zdarzenia. A postrzeganie to kształtujemy poprzez nasz osąd, przekonania, dialog wewnętrzny. W dalszej kolejności czujemy adekwatnie do tego, co sobie pomyśleliśmy i podejmujemy działania oparte nie w odniesieniu do faktów, ale do naszych myśli i emocji.

 Jeśli nadal nie wierzycie w prawdziwość twierdzenia Epikteta, zachęcam do sprawdzenia przy pomocy ćwiczenia ABCD emocji. 

Jeśli jesteście gotowi, czas na refleksję. Przeczytajcie zapis swojej sytuacji. Niezależnie od tego czy koncentrowaliście się na emocjach przyjemnych, czy trudnych, schemat oddziaływania na siebie poszczególnych składowych jest taki sam: nasze emocje (C) nie mają nic wspólnego z gołym faktem (A), który opisaliśmy. Mają za to bezpośredni związek z tym, co o tym fakcie pomyśleliśmy (B). A że myślenie jest procesem w pełni kontrolowalnym, od nas samych zależy, co sobie na temat danego zdarzenia uroimy. Na działanie podjęte więc w odpowiedzi na jakieś zdarzenie największy wpływ mają nasze myśli. Emocje są zaś ich produktem, który nas albo napędza, albo hamuje w naszych reakcjach.

Po skonfrontowaniu się z powyższym doświadczeniem można poczuć dyskomfort i opór przed przyjęciem, że jest jak jest. Wg mnie to bardzo naturalna reakcja, zwłaszcza jeśli doświadcza się perspektywy innej niż swoja własna po raz pierwszy, a tą perspektywą jest choćby ta bezduszna kamera przemysłowa. Może się wręcz zrodzić prowokacyjne pytanie: to znaczy, że wszystko co myślę i czuję, może w ten sposób zostać podważone jako nieadekwatne, nieprawdziwe, przesadzone?… Bez silenia się na dyplomację powiem zagadkowo: nie, i to zależy.  Po rozwiązanie zagadki zapraszam do lektury kolejnego posta z serii Emocje po Twojej stronie. :)

 

Obrazek pochodzi ze strony www.

 

 


This Post Has 4 Comments

    • Aleksandra pisze:

      A jak już wiesz, że sytuacje nie sa zależne od Ciebie, ale myślenie o nich już tak – to jak to wpływa na „wytrzymywanie”?

  1. Bulba pisze:

    Emocje wyzwalane samoistnie mają większą moc niż te, którymi chcemy sterować. Chcemy być dobrzy, cierpliwi, wyrozumiali. ale nie zawsze nam to wychodzi.

  2. Aleksandra pisze:

    1. Co rozumiesz przez „emocje emocje wyzwalane samoistnie”? Czyje one są? Gdzie jest ich źródło?
    2. Co możesz zmienić w swoim myśleniu o sytuacjach, które wywołują te emocje?
    3. Co by Ci pomogło tej zmiany dokonać?

    Jeśli chcesz zgłębić temat, zaproaszam do lektury artykułu na ten temat, który jest w przygotowaniu.

    Pozdrawiam!

Leave A Reply




Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!