Przeciwieństwo nieszczęścia
Ola ⁄ 01.03.2017

„Istnieje pewna chińska przypowieść o wieśniaku, który uprawiał swoje pole z pomocą starego konia. Któregoś dnia koń uciekł na wzgórza, a kiedy sąsiad wyraził wieśniakowi współczucie z powodu takiego nieszczęścia, ten odpowiedział: Nieszczęście? Szczęście? Kto wie? Po tygodniu koń wrócił ze wzgórz na czele stada dzikich koni, i tym razem sąsiad gratulował wieśniakowi takiego fortunnego obrotu sprawy. A ten rzekł: Nieszczęście? Szczęście? Kto wie? A potem, kiedy jego syn starał się okiełznać któregoś z dzikich koni, spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę. Wszyscy uważali to za nieszczęście. Ale nie chłop, którego jedyną reakcją było: Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?...

Posty

Złość to zdrowie!

Złość to zdrowie!

Złość w naszej kulturze nie ma dobrej prasy. Mimo, że w kręgu europejskim stawiamy...
Z impetem w Nowy Rok!

Z impetem w Nowy Rok!

Marząc o przyszłych sukcesach lub bojąc się przyszłych porażek, marnujemy czas - przeczytałam, wylegując...
Chcesz otrzymywać miesięczny newsletter pełen inspiracji?Tak, chcę!